Jak znaleźć wymarzoną pracę ?

Najpierw zadaj sobie pytanie co dla Ciebie znaczy pojęcie “Wymarzona praca” ?

Dla każdego to pojęcie może oznaczać trochę coś innego. Dla kogoś wymarzoną pracą może być taka, którą będzie miał blisko miejsca zamieszkania, dla kogoś innego będzie to praca zdalna a jeszcze dla kogoś innego będzie to praca, w której np. nie będzie musiał pracować z klientem, bo np. tego nie lubi i ma naturę introwertyka.

Wymarzona praca nie musi również oznaczać pracy na etacie. Dla jednych wymarzoną pracą będzie prowadzenie własnego dochodowego biznesu i budowanie własnej marki.

Ogólnie można przyjąć, że wymarzona praca, to taka, która jest ściśle związana z Twoją pasją, rozwija Cię, sprawia Ci satysfakcję i daje takie zarobki, jakie Tobie odpowiadają.

Nie od razu Kraków zbudowano…

Ludzie niejednokrotnie całymi latami dążą do znalezienia wymarzonej pracy, po drodze wykonując zawody, które niekoniecznie korespondują z ich oczekiwaniami. Są i tacy szczęściarze, którzy pracę marzeń dostają jeszcze zanim skończą swoją edukację. Podstawowa zasada, której powinieneś lub powinnaś się trzymać brzmi “Nie odpuszczaj, walcz”. Bardzo często zdarza się tak, że ludzie “zapuszczają korzenie” w danym miejscu pracy i nawet jeżeli są świadomi, że ona im nie odpowiada, pracują byle tylko dociągnąć do emerytury. O ile w przypadku starszych osób jest to nawet zrozumiałe, o tyle jeżeli Ty Jesteś młodym człowiekiem, powinieneś podejmować wyzwania i rozwijać się zawodowo. Na zmęczenie pracą i wypalenie zawodowe prędzej czy później i tak przyjdzie pora i z tym można sobie poradzić, ale jeżeli będąc młodym człowiekiem już ograniczasz swój rozwój zawodowy, to nie spodziewaj się potem, że praca marzeń przyjdzie do Ciebie sama.

Najpierw dobrze poznaj siebie.

Każdy z nas ma pewne naturalne predyspozycje i “ciągotki” do określonych dziedzin. Ważne jest, abyś możliwie jak najszybciej odkrył w sobie predyspozycje i zainteresowania, z których zrodzą się pasje stanowiące bazę do znalezienia wymarzonej pracy. Fakt faktem, młodzi ludzie w wieku szkolnym miewają z tym duży problem, bo na pierwszym miejscu jest zabawa i rozrywka, często polegająca na totalnie bezproduktywnym spędzaniu czasu, tak jakby wierzyli w mit kreatywnego lenistwa. Inna kwestia, to powszechna, formalna edukacja, która też nie wspiera młodych ludzi w wydobywaniu z nich ich talentu i potencjału. Szkoła nie ma na to czasu, bo najważniejsze jest realizowanie programu nauczania, finalnie uwieńczonego maturą, mylnie nazywaną “egzaminem dojrzałości”. O dojrzałości można mówić w wieku 50 lat wzwyż ale nie w wieku licealnym, bo to jednak co najmniej delikatna przesada… Tak czy inaczej, aby odkryć w sobie predyspozycje i zainteresowania potrzebujesz być praktykiem i doświadczać. Jeżeli nie masz z czymś styczności, nigdy się nie dowiesz, czy będziesz w tym dobry, czy też nie.

Niech zawód pasuje do Twojego typu osobowości i charakteru.

Chodzi o spójność, o harmonię między Twoim wewnętrznym “ja” a charakterem pracy, jaką będziesz wykonywał. Musisz być w tym po prostu sobą. W przeciwnym razie wykonując daną profesję będziesz się bardzo źle czuł a Twoje złe samopoczucie szybko udzieli się innym współpracownikom i osobom z Twojego najbliższego otoczenia.

Zdobywaj doświadczenie…

Doświadczenia nie da się kupić, nie da się go wyczytać z książek, doświadczenie się zdobywa. Jeżeli Jesteś młodą osobą w wieku szkolnym, nie bój podejmować się dodatkowych praktyk i stażu, szukaj ich dokładnie w tych dziedzinach, które Cię interesują. Dzięki temu Twój zawodowy start będzie znacznie ułatwiony-sprawdzone w praktyce nie tylko przeze mnie.

Poznaj rynek pracy.

Zbadaj dokładnie rynek pracy pod kątem zapotrzebowania na umiejętności jakie posiadasz. Być może profesja, którą chcesz się zajmować, okaże się na tyle niszowa, że trudno ją będzie zmonetyzować. To nie jest od razu powód do tego, aby się wycofać. W takim przypadku trzeba poszukać innych obszarów, w których to, co potrafisz, znajdzie większe zastosowanie. Jeżeli potrafisz wymyślić coś, czego nie wymyślił jeszcze nikt inny, już wygrywasz swoją kreatywnością a to bardzo przydaje się w każdym biznesie. Bardzo wiele osób narzeka na swoją pracę z bardzo prostego powodu a mianowicie na siłę próbują dopasować się do rynku pracy, zapominając o tym, że w zawodzie który wybrali, mają konkurencję, która dysponuje większym doświadczeniem, wiedzą i talentem. W efekcie, takie osoby całą swoją energię i zaangażowanie poświęcają na dogonienie tych lepszych od siebie, żeby móc w ogóle utrzymać się na stanowisku, zamiast zająć się tym, w czym naprawdę mają talent i sami mogliby stanowić konkurencję dla innych.

Zbuduj sieć znajomości.

Nie chodzi o znalezienie pracy “po znajomości”, bo to akurat trudno nazwać zawodowym sukcesem czy wiarygodnym miernikiem talentu.

Chodzi o budowanie kontaktów, które pozwolą Ci poznać środowisko Twojej wymarzonej pracy a następnie pozyskać cenne referencje. Takie kontakty zbudujesz poprzez uczestnictwo w wydarzeniach i projektach związanych z tym, co w przyszłości chcesz robić w życiu. Po za tym, jeżeli nie będziesz szanował znajomości, to nie będziesz ich miał. Proste.

Zadawaj sobie właściwe pytania…

  • Czy naprawdę to mnie interesuje ?
  • Czy to świadoma pasja czy ślepa fascynacja ?
  • Co chciałbym robić, gdyby pieniądze nie grały roli ?
  • W czym jestem najlepszy ?
  • Jakie zajęcie sprawia mi największą przyjemność ?
  • W jakiej dziedzinie mam największy talent i najłatwiej przyswajam naukę ?

Jeżeli nie będziesz zadawał właściwych pytań i uzyskiwał właściwych odpowiedzi, możesz wybrać niewłaściwa drogę, która zmarnuje Ci życie.

Nie żyj wyobrażeniami o pracy…

To domena głównie młodych ludzi. Planując już swoją karierę zawodową, skupiają się na wyborze szkoły średniej czy studiów, tym czasem w ogóle nie znają realiów i specyfiki zawodu, jaki chcą wykonywać. Planują w oparciu o wyobrażenia o danej pracy, sugerując się np. wyborem kierunku studiów i podstawy programowej, która jest na nich realizowana. Duży błąd. Środowisko akademickie, to nie jest to samo środowisko w którym potem będziesz pracował. Teraz podam kilka przykładów, aby zobrazować ten problem. Wyobraź sobie, że np. chcesz zostać kierowcą samochodu ciężarowego, bo np. stwierdzasz, że podobają Ci się takie samochody, miałeś okazję się przejechać i lubisz zwiedzać świat. Wszystko ładnie pięknie, tylko weź pod uwagę to, że jest to też odpowiedzialna i stresująca praca. Stanie w korkach, presja dostawy towaru na czas, przestrzeganie przepisów i czasu pracy (tachograf), spanie w kabinie na niekoniecznie wygodnej leżance, rozłąka z rodziną, to tez “uroki” tego zawodu, więc musiałbyś zadać sobie pytanie, czy to Ci odpowiada ? Ponadto prowadzenie np. takiego ciągnika siodłowego z naczepą, też wymaga ciągłej koncentracji. Wystarczy, że za bardzo “zetniesz” zakręt i naczepą znajdziesz się na chodniku, bądź zahaczysz o inny samochód. Chwila nieuwagi i… masz problem. Jeżeli chcesz naprawdę przekonać się o tym, czy jest to najlepszy zawód dla Ciebie, postaraj się załatwić w jakiejś firmie przewozowej możliwość odbycia kilku tras z kierowcą aby poznać “smak” takiej profesji. To da Ci o wiele więcej, niż gdybanie “Jakby to było ?”. Z kolei, jeżeli np. chcesz być inżynierem, musisz mieć świadomość, że ten zawód, mówiąc ogólnie, polega na rozwiązywaniu problemów, myśleniu i ciągłym uczeniu się. Jeżeli nie lubisz myśleć, analizować, rozwiązywać problemów i rozwijać się zawodowo, będziesz się w tym zawodzie męczył. Nawet, jeżeli dostaniesz się na takie studia i okaże się, że przez kolejne pięć lat na przedmiotach matematyczno-fizycznych będziesz ledwo dawał radę, to już może być sygnał, że to jednak nie jest zawód dla Ciebie. Innym przykładem niech będzie zawód górnik. Załóżmy, że chcesz zostać górnikiem, bo np. nasłuchałeś się, bądź naczytałeś mitycznych opowieści o wysokich zarobkach, barbórkach i kusi Cię wizja szybszej emerytury. Nie jednego już górnika w życiu poznałem i 90 % z nich mówi jednym głosem: “Drugi roz bych już na kopalni nie chcioł robić”. Nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrać się do jednej z otwartych zabytkowych kopalni, zjechać te paręset metrów na dół, zobaczyć to wszystko i odpowiedzieć sobie na pytanie: “Czy naprawdę chcę w takich warunkach pracować osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu i przez kolejne 25 lat ?”. Jeżeli uważasz, że jakaś praca jest dla Ciebie tą wymarzoną, musisz się upewnić, czy tak jest naprawdę. Najlepszym sposobem na to jest poznanie środowiska i warunków danej pracy. Nie bój się konfrontować swoich wyobrażeń z rzeczywistością. To kapitalna nauka, narzędzie unikania błędów i mądre unikanie straty czasu. Przecież chcesz dokonać jak najlepszego wyboru.

Inwestuj w siebie !

Inwestuj w swoją edukację, inwestuj w rozwój zawodowy, inwestuj w swoją markę, którą Jesteś Ty sam. Ty Jesteś swoją najlepszą inwestycją. Jeżeli chcesz mieć wymarzoną pracę, musisz zbudować silną pozycję na rynku pracy. Podstawowy błąd bardzo wielu młodych ludzi, którzy zaczynają swoją pierwszą i jeszcze wcale nie satysfakcjonującą pracę polega na tym, że zamiast dalej przynajmniej jakąś część swojego dochodu przeznaczać na edukację i podnoszenie kwalifikacji zawodowych, zaczynają wydawać pieniądze na gadżety, tzw. konsumpcyjne śmieci oraz rozrywkę. Jeżeli chęć posiadania i wydawania pierwszych zarobionych pieniędzy wygra z rozwojem i inwestowaniem w siebie, zapomnij o osiągnięciu takiego celu jak wymarzona praca. Tym bardziej, jeżeli zamierzasz pracować na etacie, zdaj sobie wcześniej sprawę z tego, że etat to nie biznes a pensja to nie zysk. Nie jest tak, że po przepracowaniu powiedzmy dwóch czy trzech lat, zaczniesz wyciskać pracodawcę “jak cytrynę”, bo będziesz już miał doświadczenie. Jeżeli będzie to praca łatwa do nauczenia się, nie wymagająca wysokich umiejętności i taka, którą chce i może zdobyć wiele osób, niestety będziesz na spalonej pozycji. Inwestowanie w swoją edukację i rozwój zawodowy nie tylko przybliży Cię do zdobycia wymarzonej pracy, ale niejako zabezpieczy Cię przez ewentualnym bezrobociem poprzez wypozycjonowanie Twojej osoby na rynku pracy. Powinieneś jak najwyżej wypozycjonować się na rynku pracy, gdyż (a tutaj uchylę Ci rąbka pewnej zawodowej tajemnicy…), ważne na jakim ogniwie w łańcuchu danej organizacji się znajdujesz… Jeżeli na ostatnim, wybacz, ale zawsze będziesz zbierał tylko ochłapy. Czasy się zmieniają i dzisiaj znakomity fachowiec nawet po zawodówce, jeżeli naprawdę jest bardzo konkretny, ma w firmie o wiele większe poważanie niż nie jeden przeciętny magister inżynier. Pomyśl, wyciągnij wnioski.

Buduj swoje know-how i transferuj doświadczenia.

Pamiętaj, że idąc do pracy nie idziesz do niej się uczyć, tylko pracować i dawać wartość płynącą z Twojej pracy innym ludziom. Nauka jest efektem pracy. Ani Twojego pracodawcy, ani Twojego klienta nie interesuje Twoja nauka, a tylko i wyłącznie wartość z pracy, jaką dla nich wykonasz. Ty natomiast z każdej pracy jaką wykonujesz, pozyskuj wiedzę oraz doświadczenie i najszybciej jak to możliwe poszukuj nowych obszarów, w których możesz je zastosować. Dzięki temu stworzysz sobie pole możliwości do dalszego rozwoju zawodowego a co za tym idzie, zwiększasz szanse na znalezienie pracy swoich marzeń. Tutaj zdradzę Ci, że jest to proces, który można śmiało rozłożyć w czasie. Znam przykłady osób, które zastosowały tzw. metodę zmiany pracy co dwa lata, nie więcej. Zmieniając średnio pracę co dwa lata, bardzo szybko osiągnęły wymarzone stanowisko kierownicze. Ta sztuczka sprawdza się jednak wtedy, gdy startujesz już z jakimś przyzwoitym poziomem doświadczenia, masz wyższe kwalifikacje i otarłeś się o stanowisko specjalistyczne. Jeżeli Jesteś osobą początkującą, która po okresie dwóch lat pracy nie wchodzi na “wyższy level”, to takie zmiany pracy prędzej wyrobią Ci opinię skoczka i niezdecydowanego pracownika, niż cenionego fachowca, którego firma chce zostawić na dłużej. To jednak nie jest żadną regułą, po prostu informuję Cię, że jest taka możliwość, co nie znaczy, że w 100 % zadziała u Ciebie.

Nie słuchaj osób, które niczego w życiu nie osiągnęły.

“A gdzie Ci się tam uda, nie tacy już byli…”, “Mnie się nie udało, to i Tobie się nie uda”. Jeżeli słyszysz czasem takie teksty, to zadaj sobie najpierw pytanie, kto jest ich autorem ? Połączenie takiego “Nostradamusa” z wiecznym narzekaczem, którego zazwyczaj największym sukcesem jest to, że mówi dużo i bez sensu, nie jest materiałem na wiarygodny autorytet w zakresie motywacji. Jeżeli chcesz znaleźć wymarzoną pracę, bądź osiągnąć jakikolwiek inny cel w życiu, musisz nauczyć się nie słuchać tzw. “dobrych rad”. Nie wolno Ci tylko ignorować ludzi, którzy naprawdę mają osiągnięcia,  znają wartość swojej pracy i swoich sukcesów, bo oni naprawdę mogą udzielić Ci cennych rad. Tacy ludzie wspierają a nie demotywują.

Nie oszukuj samego siebie.

“W tej pracy jest ciężko i czuję, że się nie rozwijam ale może to chwilowe, może jeszcze będzie lepiej”. Nie oszukuj samego siebie, nie będzie lepiej. Jeżeli widzisz, że Twój rozwój zawodowy nie przebiega tak jak powinien i nie masz już żadnej satysfakcji z pracy, nie wmawiaj sobie, że jest inaczej, nawet jeżeli ta prawda boli. Musi boleć, bo to kapitalny bodziec do podjęcia decyzji o zmianie pracy. Pamiętaj o tym, że współczesny rynek pracy charakteryzuje duża dynamika zmian, nie odkładaj niczego na potem, bo czasem może być już za późno.

Bądź pracowity…

Jeżeli zawodowo stoisz w miejscu, zawdzięczasz to swojemu lenistwu. Pielęgnowanie swojego lenistwa zawsze, tylko i wyłącznie oddali Cię od zdobycia wymarzonej pracy a weź pod uwagę to, że rzadko kiedy znajduje się droga na skróty…

Nie daj się omamić wizji szybkiego i wysokiego zarobku.

Drogi czytelniku, może zdarzyć się tak, że otrzymasz ofertę pracy, która w ogóle nie będzie Ciebie interesowała ale podejmiesz ją, bo skusi Cię wizja szybkiego i wysokiego zarobku. Zrobisz coś wbrew sobie, bo motywacją będą dla Ciebie pieniądze. Otóż musisz wiedzieć o jednej ważnej rzeczy, pieniądze wbrew pozorom nie są najlepszym narzędziem do motywacji. Mają one ograniczoną siłę działania, ponieważ my ludzie jesteśmy tak skonstruowani, że prędzej czy później zaczynamy oczekiwać czegoś więcej. Oczekujemy satysfakcji z pracy, rozwoju, awansu i poczucia dobrze wypełnionej misji. Wysokie zarobki mogą “przytrzymać” Cię w pracy, której nie lubisz, ale będą też oddalały Ciebie od znalezienia  Twojej wymarzonej pracy. Taki zabieg ma największy sens wtedy, gdy te zarobione pieniądze przeznaczysz na inwestowanie w siebie, po to, by móc w końcu robić to, co Ty chcesz a nie to, czego tylko oczekują inni. Prawdziwym “hitem” jest, gdy ktoś jedzie np. na sezonowe zbieranie truskawek, aby zarobić na nowe meble do mieszkania, po czym robi to ponownie, kolejny raz i kolejny i z czasem dochodzi do wniosku, że ma dość tego zajęcia ale jakoś i z czego musi żyć, bo inaczej nie potrafi. Nie można robić ciągle tego samego i jednocześnie oczekiwać nowych, rewelacyjnych rezultatów. To tak nie działa.

Pamiętaj

Praca, którą będziesz wykonywał w życiu ma czynić Twoje życie ciekawym, przyjemnym i stanowić wartość dla innych ludzi. Aby tak było, ta praca musi być też Twoją pasją, wtedy nawet nie będziesz miał poczucia, że pracujesz, a poczucie, że po prostu miło i produktywnie spędzasz czas.

Pozdrawiam

 

 

8 Replies to “Jak znaleźć wymarzoną pracę ?”

  1. Dzięki za ten wpis. Po każdym kolejnym artykule mam wrażenie, że wiesz więcej, niż to co piszesz. Czy mógłbyś napisać osobny o tym transferowaniu doświadczenia i wiedzy ? Jakieś porady jak to robić w praktyce ?

    1. Taki artykuł już napisałem ale nadal wstrzymuję się z publikacją, bo ciągle go poprawiam, ponieważ na bieżąco wchodzi nowa wiedza, pojawiają się
      nowe koncepcje a proszę pamiętać, że zupełnie inaczej piszę się artykuł informacyjny a jeszcze zupełnie inaczej piszę się poradniki i instrukcje. Temat nie należy do łatwych w tłumaczeniu. Opublikuję go w momencie, gdy będę miał pewność, że będzie maksymalnie użyteczny i komunikatywny dla czytelników. Co do Pańskiego stwierdzenia, nie mam poza doświadczeniem jakiejś “tajemnej” wiedzy, no chyba, że tkwi ona w tym doświadczeniu. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Ja szukałem długo i musiałem się przebranżowić ale z sukcesem. Czy to praca marzeń ? Jeszcze nie ale patrząc na moich znajomych i czytając ten artykuł uświadomiłem sobie że w ogóle nie byłem konsekwentny w swoich planach. Ten artykuł to sama szczera prawda chociaż dla mnie lepiej późno niż wcale. Wracam do walki o swoje. Pozdrawiam.

    1. No więc masz odpowiedź i pamiętaj, że po drodze zawsze będą jakieś przeszkody ale to nie powód by od razu się poddawać. Walcz. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

* Wymagane świadome zaznaczenie pola wyboru

*

Wyrażam zgodę