Jak zapobiegać zatruciom rozbojem osobistym ?

Żyjemy w czasach, w których trzeba uważać już niemal na wszystko. Dotyczy to również tematyki rozwoju osobistego, który w “odpowiednich” rękach staje się genialnym narzędziem manipulacji. Drogi czytelniku, poniżej prezentuję kilka prostych rad, które pomogą uchronić Ci się przed ślepą fascynacją roz(b)wojem osobistym. Zapraszam do lektury.

Nie bierz udziału w niewiadomego pochodzenia pseudo szkoleniach i pseudo prezentacjach z tzw. “trenerami” i ludźmi “sukcesu”.

Swego czasu w celach poznawczych tej arcyciekawej dziedziny, wziąłem udział w kilku takich spotkaniach i to co mnie wręcz poraziło, to ogrom technik manipulacyjnych stosowanych przez tych tzw. mówców. Pamiętam, że ludzie wychodzący z takich spotkań byli już tak “naspeedowani” motywacją i wizją sukcesu, że sami zachowywali się tak, jakby już osiągneli sukces. Było to po prostu pranie mózgu na poziomie “hard”. Często przemilczanym faktem jest to, że są to spotkania typowo ukierunkowane na sprzedaż i pozyskanie zaufania nowej grupy docelowej. Ponadto uważaj na ludzi, którzy żyją tylko z mówienia, ponieważ tacy ludzie, aby zarobić, powiedzą Ci wszystko, co chciałbyś usłyszeć.

To Ty zdecyduj o tym, jakiego rozwoju naprawdę potrzebujesz.

Czy czujesz potrzebę rozwoju zawodowego, intelektualnego, a może chodzi Ci o poprawę kondycji fizycznej ? Konkretnie określ, w jakiej dziedzinie chcesz się rozwijać. Stwierdzenie, że chcesz się rozwijać osobiście, jest na tyle ogólnikowe i oczywiste, że jeżeli zaczynasz od zera a właściwie nawet nie będziesz wiedział od czego zacząć, to wszystko już od początku zaczniesz robić źle.

Uważaj na jakość materiałów dostępnych w internecie.

To, że na temat rozwoju osobistego jest w sieci bardzo dużo materiałów, wcale nie oznacza, że są one wartościowe i naprawdę niosą potrzebną Ci pomoc. Przy kontakcie z tego typu treściami musisz być bardzo ostrożny, bowiem często strony mające charakter “pomocy” w tej dziedzinie, tak naprawdę są często stronami sprzedażowymi albo mającymi na celu tylko i wyłącznie generowanie ruchu w sieci. To jednak nie jest największy problem. Prawdziwy problem pojawi się wtedy, gdy właściciel takiej strony pozyska Twoje zaufanie a Ty poprzez taką stronę zakupisz oferowany przez nią produkt, który rzekomo rozwiąże Twoje problemy. Oczywiście w sieci są dostępne rzetelne strony o takiej bądź podobnej tematyce, które oferują wartościowe materiały i takie też strony na łamach niniejszego bloga będę prezentował. Pamiętaj jednak o tym, że takich miejsc w sieci nie jest zbyt wiele i zawsze warto być przezornym.

Uważaj na tzw. trenerów osobistych…

Najczęściej są to ludzie bardzo dobrze wykształceni, inteligentni, znający się na marketingu i technikach manipulacji. Doskonale wiedzą jak powiedzieć Ci to, co chcesz usłyszeć. Nie wszyscy są źli i nie należy wrzucać wszystkich do “jednego wora”, ale zwykle w pierwszej kolejności masz większe szanse trafić na trenera krętacza niż na uczciwego profesjonalistę. Przede wszystkim trener krętacz nigdy nie powie Ci, jak samodzielnie pracować nad sobą i jak samodzielnie udzielać sobie wsparcia. Dlaczego ? Bo nie ma w tym swojego interesu. Interes będzie miał wtedy, gdy będziesz “szkolił” się u niego i mu za to płacił.

Nie pozwól na “napompowanie” swojego ego…

Nie daj sobie wmówić, że z automatu Jesteś już kimś “więcej” tylko dlatego, że zainteresowałeś się bądź zainteresowałaś się rozwojem osobistym. To taki typowy, przesiąknięty manipulacją zabieg marketingowy mający na celu wejść Ci na ambicje. Jeżeli w jakiś materiałach na temat rozwoju osobistego widzisz sformułowania typu “Bez rozwoju osobistego będziesz przeciętniakiem, będziesz nikim, nie osiągniesz sukcesu”, to od razu uciekaj i nawet się za siebie nie oglądaj.. Zajmowanie się rozwojem osobistym absolutnie nie decyduje o Twojej wartości jako człowieka.

Uważaj na tzw. efekt “wow”, czyli dziki entuzjazm…

Często jest tak, że jeśli coś jest dla nas nowe, to działa efekt zaskoczenia, który przyczynia się do tego, że jesteśmy bardziej zaabsorbowani tym, co odkrywamy i poznajemy. Również w tematyce rozwoju osobistego może zdarzyć się tak, że padniesz ofiarą ślepej fascynacji zamiast świadomej pasji. Na początku wszystko wyda Ci się łatwe i oczywiste, bo wcześniej tego nie wiedziałeś a teraz już będziesz wiedział, więc w Twoim odczuciu będziesz się szybko rozwijał. Rozwój jest jednak długotrwałym procesem pełnym różnych zakłóceń i dość szybko przekonasz się, że efekty wcale nie będą przychodzić szybko a czasem wcale.

A może najpierw normalność zamiast rozwoju osobistego ?

Zanim w ogóle zagłębisz się w taki temat, zadaj sobie pytanie: “Z jakiego poziomu startuję ?”. Jeżeli Twoje życie wygląda tak, jakby ktoś rzucił w nie granatem, bądź nie radzisz sobie nawet z najprostszymi sprawami, to rozwój osobisty, szczególnie ten przekłamany i totalnie marketingowy nie rozwiąże Twoich problemów. Po prostu najpierw musisz mieć normalne, w miarę poukładane życie, bo wtedy łatwiej Ci będzie określić to, co tak naprawdę chcesz poprawić w swoim życiu, bądź czego tak naprawdę Ci brakuje. W takim przypadku nie będziesz też działał z pozycji desperata, który zrobi cokolwiek i jakkolwiek byle tylko poprawić jakość swojego życia. Niestety wszystko wymaga czasu, cierpliwości, nauki, wiedzy, pracy, doświadczenia i pokory…

Nie wierz w obietnice rozwoju osobistego…

Kolejna książka z cyklu: “Jak zostać milionerem dzięki rozwojowi osobistemu ?” bądź “Jak osiągnąć sukces dzięki rozwojowi osobistemu ?”. Proszę bardzo, kupuj i czytaj. Nie zdziw się tylko, jak po pewnym czasie okaże się, że to właśnie autorzy i sprzedawcy tych książek odnieśli sukces i zostali milionerami. Dzięki komu ? Dzięki Tobie, przy czym weź pod uwagę to, że żadnego z tych autorów i sprzedawców nie będzie interesować to, czy jest Ci lepiej lub gorzej. Wystarczy im to, że zarobią swoje. Uważaj też na zabieg marketingowy polegający na tym, że reklama danej książki sugeruje Tobie, że zawarta w niej treść jest jakąś nową, nieznaną wcześniej tajemnicą, dzięki której odkryjesz w sobie nowe źródła energii i zdolności do osiągania bogactwa duchowego i materialnego. Pamiętaj, że papier przyjmie wszystko…

Nie czytaj za dużo. Przeczytaj i działaj.

Sam osobiście znam kilka osób, które literaturę na temat rozwoju osobistego mają w jednym palcu i dosłownie byłyby w stanie zgasić mnie w każdej kwestii związanej z tą tematyką. Szkoda tylko, że zazwyczaj kompletnie nic z tego nie wynika. Posiadają ogrom książkowej wiedzy i właściwie to jest ich substytut rozwoju. Niestety idąc takim tokiem rozumowania, równie dobrze, gdy Jesteś głodny, powinieneś wziąć książkę kucharską, przeczytać kilka przepisów i poczuć się już najedzony. Problem w tym, że nie tylko nie poczujesz się najedzony ale Twój żołądek nadal będzie pusty. Po prostu to tak nie działa. Na początek przeczytaj jedną książkę, następnie wdrażaj, działaj, poprawiaj i analizuj. Dopiero kiedy skonfrontujesz wiedzę z książki z własnym doświadczeniem, będziesz mógł stwierdzić czy u Ciebie to działa, czy też nie. Po prostu sprawdź, czy to ma dla Ciebie jakiś sens. Jak w każdej dziedzinie, tak i w tej zawsze jest coś, co można poprawić i zrobić lepiej. Każda kolejna książka powinna pogłębiać Twoją wiedzę i dać Ci świeże spojrzenie na dany problem.

Nie próbuj być we wszystkim doskonały, bo to tylko wpędzi Cię w kompleksy.

Zbyt intensywne studiowanie tematyki rozwoju osobistego, może doprowadzić do tego, że zaczniesz odczuwać permanentny stan niedoskonałości. Prawdziwy rozwój ma służyć doskonaleniu a nie po to, abyś ciągle tylko coś naprawiał lub wyszukiwał w sobie wady i za wszelką cenę próbował się ich pozbyć. Nie ma ludzi idealnych, każdy z nas ma wady i każdy z nas ma jakieś braki nad którymi owszem, może i powinien pracować ale w granicach zdrowego rozsądku i z pełnym dystansem do siebie. Życie nie polega na tym, aby ciągle coś udowadniać sobie lub innym osobom. Takie podejście prędzej doprowadzi Cię do frustracji niż do poczucia szczęścia i satysfakcji.

Pamiętaj

Przy kontakcie z każdą nową dziedziną trzeba umieć odróżniać świadomą pasję od ślepej fascynacji, ponieważ ta druga potrafi wyrządzić o wiele więcej szkody, niż pożytku. Nie inaczej jest z rozwojem osobistym, który sam w sobie w swojej uczciwej formie nie jest tak naprawdę niczym złym ale nie powinieneś, drogi czytelniku bezkrytycznie chłonąć każdej koncepcji płynącej z tzw. materiałów o rozwoju. To, czego można się ewentualnie obawiać, to chorej ideologii podpiętej pod tą tematykę tylko po to, aby zbałamucić niczego nieświadomych adeptów i wyciągnąć od nich jak najwięcej kasy z ich niekoniecznie dobrze wypchanego banknotami portfela. Chcesz rozwoju ? Ciężko ale mądrze pracuj, zdobywaj wiedzę, bądź systematyczny i nigdy nie daj sobie wciskać kitu.

Pozdrawiam

6 thoughts

  1. Rozbój osobisty to jedno wielkie pranie mózgu. Szkolonka, coachingi i reszta nonsensów lasujących umysł. I ludzie jeszcze za to płacą i to ile…

  2. Bardzo wartościowe artykuły. Prostujesz moje pokręcone ścieżki życiowe. Czekam na kolejne artykuły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

* Wymagane świadome zaznaczenie pola wyboru

*

Wyrażam zgodę