Czy lubisz wyzwania ? Jeżeli nie, zacznij…

Tym razem temat, który dotyczy każdego z nas, również i Ciebie, drogi czytelniku. Czy lubisz podejmować wyzwania ? Jak często ? Z jakim wynikiem ? Czy zastanawiałeś się kiedyś, jaki wpływ na Twoje życie mają wyzwania, które podejmujesz ? Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile szans już utraciłeś tylko dlatego, że schowałeś głowę w przysłowiowy piasek ? W niniejszym artykule, przedstawię kilka argumentów, które powinny przekonać Cię do tego, że warto podejmować wyzwania i czerpać z tego przyjemność oraz satysfakcję.

Czym są wyzwania ?

Wyzwania, to nic innego jak trudne zadania i sytuacje, które wymagają od nas o wiele większych zdolności intelektualnych i fizycznych, niż te, które posiadamy i z których korzystamy na co dzień. Ponadto, wyzwania wymagają od nas poświęcenia i zdolności do podejmowania ryzyka.

Podejmujący i obserwatorzy…

Zasadniczo, ludzi można podzielić na takich, którzy lubią wyzwania i chętnie podejmują ryzyko i na takich, którzy całe życie chowają głowę w piasek i mało tego, często dorabiają do tego jakąś wybitnie chorą ideologię. Zabawne jest również to, że ci drudzy mają też tendencję do uprawiania amatorskiej filozofii, głównie polegającej na rozmyślaniu i analizowaniu swojego życia i życia innych ludzi. Jeszcze bardziej zabawne jest to, że w praktyce nic im to nie daje, z wyjątkiem zwiększonej zdolności do autofrustracji, która nie jest niczym dobrym. Ci drudzy, to tzw. obserwatorzy. Ludzie, którzy sami nie zrobili i nie zrobią nic. Dlaczego ? Ponieważ tacy ludzie stawiają na porażki a te, których już doznali, starannie pielęgnują w swojej często bardzo słabej psychice. To jest właśnie ta cała, osławiona już i obśmiana strefa komfortu, która jest dla nich tak naprawdę najważniejsza i stanowi większą wartość, niż możliwość odnoszenia sukcesów w życiu. Obserwatorzy cechują się tym, że zachowują się tak, jakby bali się życia a jednocześnie mają tendencje do wywyższania się i krytykowania innych ludzi, szczególnie właśnie tych, którzy podejmują wyzwania i na dodatek odnoszą sukcesy. Drogi czytelniku, zadaj sobie wobec tego pytanie, czy Jesteś tylko obserwatorem, czy może jednak tym podejmującym wyzwania ?

Obserwatorzy zawsze maskują strach przed wyzwaniami…

To bardzo łatwo zauważyć i jeżeli przejawiasz podobne zachowania, może to świadczyć o tym, że nie lubisz, bądź boisz się podejmować wyzwania. Znam np. człowieka, który pomimo tego, że prawo jazdy posiada już od dwudziestu lat i na co dzień dojeżdża samochodem kilka kilometrów do pracy, nie ma odwagi by wyruszyć w dłuższą trasę a jeżeli już musi, wybiera autobus lub pociąg. Co zabawne, całą swoją motoryzacyjną wiedzę czerpie z pism motoryzacyjnych a następnie epatuje nią na prawo i lewo, przy czym w praktyce nie potrafi wykonać nawet najprostszych czynności obsługowych i każdą, nawet najprostszą wymianę zleca mechanikowi. Innym, ale równie dobrym przykładem jest jeden z moich znajomych, którego kariera potoczyła się tak, że obecnie jest niedoszłym, niespełnionym muzykiem. Co zabawne i zarazem przykre, zawsze miał nawyk analizowania i bardzo krytycznego oceniania innych swoich kolegów “po fachu”, natomiast sam nigdy nie miał odwagi wziąć udziału w przeglądach, castingach czy konkursach dla osób z jego talentem. Maskowanie swojego strachu przed wyzwaniami za pomocą wywyższania siebie względem innych ludzi jest tylko i wyłącznie oznaką słabości i ludzie, którzy doskonale rozpoznają ten typ zachowań, po prostu się z tego śmieją i mają wszelkie powody ku temu, aby nie traktować takich osób poważnie i z należytym szacunkiem.

Wyzwania i strefa komfortu…

Kto powiedział, że podejmując wyzwania zawsze musimy czuć się niekomfortowo ? Prawdziwą sztuką i wyzwaniem jest nabycie zdolności do budowania swojej strefy komfortu w sytuacjach trudnych i stresogennych. To nie jest łatwe, jednak najłatwiej przychodzi to osobom, które mają silną konstrukcję psychiczną i są  już przyzwyczajone do częstego podejmowania różnych wyzwań. Warto też pamiętać o tym, że czasem w życiu bywa tak, że trzeba nagle sprostać jakimś wyzwaniom tylko po to, aby utrzymać swoją wypracowaną już strefę komfortu, bowiem nie jest ona niczym stałym, co jest nam dane na zawsze.

Nie rzucaj się z motyką na Księżyc…

Drogi czytelniku, wyzwania nie służą temu abyś musiał komuś coś udowadniać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto z danym problem poradzi sobie lepiej, bądź gorzej od Ciebie. Powiedzenie “licz siły na zamiary”, jest prawdziwie. Ponadto pamiętaj, że fundamentalną składową każdego wyzwania jest ryzyko, które trzeba uwzględnić i oszacować. Lekkomyślność przy podejmowaniu wyzwań jest zwykle gwarancją poniesienia spektakularnej porażki a tego przecież nie chcesz.

Wyzwania a rozwój osobisty…

Między podejmowaniem wyzwań a rozwojem osobistym istnieje bardzo silna korelacja. Dlaczego ? Otóż w wyniku podejmowanych wyzwań otrzymujesz doświadczenie, dzięki któremu możesz wyciągnąć konkretne wnioski, które następnie staną się bazą do wygenerowania  wiedzy, którą możesz wykorzystać w przyszłości. Wyzwania dla rozwoju osobistego są niczym paliwo do samochodu, bądź tlen dla człowieka. Są po prostu niezbędne. Jeżeli nie będziesz podejmował żadnych wyzwań, Twój rozwój będzie bardzo wolny, co więcej może zmierzać też w złą stronę, bowiem brak podejmowania wyzwań oznacza też brak działania. Bezczynność przyczynia się tylko do większego rozwoju lenistwa i kalectwa życiowego a nie o taki rozwój chodzi…

Dlaczego warto podejmować wyzwania ?

Poznajesz swoje możliwości i ograniczenia…

Drogi czytelniku, nigdy nie dowiesz się w czym Jesteś dobry, bardzo dobry bądź wybitny, jeżeli nie zaczniesz podejmować wyzwań. Jeżeli nie będziesz podejmował wyzwań, nie dowiesz się również tego, w jakich dziedzinach nie masz talentu, nie radzisz sobie i czego tak naprawdę w swoim życiu oczekujesz. Dopóki nie poznasz swoich możliwości i ograniczeń, będziesz po prostu stał w miejscu i żył błędnymi przekonaniami o sobie i o swoich zdolnościach.  Dzięki podejmowaniu wyzwań przekonasz się o tym, na co naprawdę Cię stać i co jest dla Ciebie dobre.

Uczysz się pokory…

Łatwo jest od kogoś czegoś wymagać i go krytykować, dopóki sami nie znajdziemy się w jego położeniu. Podejmowanie wyzwań otwiera oczy i pokazuje, jak ciężką pracę musieli wykonać ludzie, którzy odnieśli w życiu sukces, niezależnie od tego,  w jakiej dziedzinie i na jaką skalę.

Masz satysfakcję…

Podejmowanie wyzwań, szczególnie tych kończących się sukcesami, buduje silnie poczucie Twojej wartości i daje ogromną satysfakcję a co równie ważne, wiesz, na co możesz sobie pozwolić ale inni ludzie również zwrócą na to uwagę !  To budzi szacunek…

Uczysz się i rozwijasz…

Drogi czytelniku, nie będziesz się rozwijał, jeżeli nie będziesz zdobywał doświadczenia, które płynie z realizowania wyzwań. Doświadczając, uczysz się, konfrontujesz swoje oczekiwania z rzeczywistością i wypracowujesz swoisty “punkt” odniesienia względem różnego rodzaju rzeczy, procesów, relacji i ludzi a to wszystko prowadzi do nabycia praktycznej wiedzy, która w życiu jest potrzebna zawsze i wszędzie.

Zawsze masz szansę na sukces…

Podejmowanie wyzwań zawsze stwarza szanse. Im więcej wyzwań podejmiesz w życiu, tym więcej dostaniesz szans na odniesienie sukcesu. Zresztą, nie ma w tym nic odkrywczego, wielu ludziom coś nie udało się tylko dlatego, że zbyt szybko się poddali. Być może zapytasz: “A co z porażkami ?”. Porażki są naturalnym elementem całej ścieżki Twojego rozwoju i jeżeli sobie z nimi nie radzisz i ich nie akceptujesz, to sygnał, że na potencjalny sukces również nie Jesteś gotowy. To właśnie strach przed porażkami powoduje, że wielu ludzi przejawia bierność a ta jest fundamentem każdej porażki i życiowego kalectwa.

Kształtujesz charakter…

Być może Jesteś osobą nieśmiałą, łatwo się załamujesz i poddajesz, być może czegoś się boisz albo nawet Jesteś zbyt uległą osobą i masz niskie poczucie własnej wartości. Sposobem na rozwiązanie tych problemów jest właśnie podejmowanie wyzwań. Nie będziesz miał silnego charakteru, silnej konstrukcji psychicznej jeżeli nie będziesz podejmował wyzwań. Swego czasu na jednym z popularnych serwisów video opublikowano film, na którym małe dziecko usilnie próbuje wsiąść na konia, jednak każda kolejna próba kończyła się niepowodzeniem. Determinacja tego dziecka była jednak tak wielka, że w końcu po wielu próbach udało mu się wsiąść na zwierze i rozpocząć naukę jazdy. Oczywiście, dla większości oglądających te zmagania było to tylko źródło rozrywki, jednak to co naprawdę jest istotne, to fakt, że poprzez tak zrealizowane wyzwanie w psychice takiego dziecka rodzi się przekonanie “Da się, to jest możliwe”, a to z kolei powoduje, że wzrasta jego pewność siebie, odwaga i naturalna zdolność do pokonywania ograniczeń. Innym, ale również znakomitym przykładem może być historia mojego dawnego znajomego, który będąc małym dzieckiem miał ogromne problemy z nauczeniem się jazdy na rowerze. Każda jego kolejna próba kończyła się wywrotką i czasem nawet dość poważnymi skaleczeniami, do tego stopnia, że któregoś dnia jego rodzice stwierdzili, że lepiej będzie jeżeli zaprzestanie dalszych prób, bo widocznie zwyczajnie się do tego nie nadaje. Chłopak jednak się nie poddał i na dodatek usunął z roweru tzw. boczne kółka, ułatwiające naukę jazdy. Pamiętam, że któregoś dnia podczas kolejnej próby nauki jazdy, wchodząc w zakręt, przewrócił się i zranił tak, że z rąk i z części twarzy krew dosłownie lała się strumieniami. Nie wiem, skąd było w nim tyle sił i determinacji, jednak po krótkiej przerwie, gdy tylko rany się zagoiły, ponownie wziął rower stwierdzając: “Teraz już się uda, wiem czemu się wtedy wywróciłem!”. Faktycznie, ku mojemu zdziwieniu i zdziwieniu jego rodziców, udało mu się. Po dziś dzień regularnie jeździ na rowerze i znakomicie utrzymuje na nim równowagę nawet w trudnych sytuacjach. Mało tego, sztukę jazdy opanował do tego stopnia, że nawet w sytuacjach awaryjnych, potrafi wyhamować i “położyć” rower tak, aby nie narazić się na kontuzje i skaleczenia. Ponadto, dziś jest również biznesmenem, właścicielem własnej, bardzo  dobrze prosperującej firmy i nie jest to typ człowieka, którego można łatwo wystraszyć. Przypadek ? Nie. Silny charakter kształtuje się poprzez stawianie czoła wyzwaniom.

“A co jeżeli mi się nie uda ?”

I co z tego ? Codziennie milionom ludzi coś się nie udaje a życie toczy się dalej i świat od tego jeszcze się nie zawalił. Owszem, ponoszenie porażek przy podejmowaniu wyzwań działa bardzo demotywująco, ale zawsze są dwie drogi: albo się poddajesz, albo walczysz do skutku.

Podsumowanie

Życie to sztuka wyboru a żyjąc, trudno jest uniknąć wyzwań. One będą pojawiać się zawsze. Drogi czytelniku, warto, abyś spojrzał na nie przez pryzmat potencjalnych korzyści a nie tylko  jak na źródło stresu i porażek. Powodzenia !

Pozdrawiam

 

13 Replies to “Czy lubisz wyzwania ? Jeżeli nie, zacznij…”

  1. Dość specyficznie napisany artykuł. Niezbyt uderza argumentami a bardziej uderza w ego czytającego. Przypadek, czy celowy zabieg ? Krótko, konkretnie i na temat, najbardziej jednak zaskoczyły mnie fragmenty “Podejmujący i obserwatorzy” oraz “Obserwatorzy zawsze maskują strach przed wyzwaniami”. Dość ciekawa analiza zachowań. Dobry artykuł chociaż czuję lekki niedosyt. Pozdrawiam ! Ogólnie blog świetny !

  2. Nie rozumiem ludzi, którzy nie walczą o swoje. Dobry art, chociaż za krótki. Trafiasz w samo sedno jednak czekam na większy art na ten temat. Pozdrawiam!

  3. Nie lubię wyzwań ale trochę mnie przekonałeś. Słusznie tu ktoś zauważył, że za argument użyłeś wjechania na ego i ambicje, tyle że dość powściągliwie . W sumie może i słusznie? Blog bardzo ciekawy, jeden z lepszych w polskich internetach 😉

    1. Naprawdę nie o to chodzi. Ja po prostu widzę, jakie zachowania przejawiają osoby bojące się wyzwań. Dziękuję i pozdrawiam !

    1. Pożyjesz, to zobaczysz i sam się przekonasz. Ja tylko mogę czytelnika skłonić do myślenia, do refleksji i wyciągania wniosków. Nie podejmuj wyzwań a z czasem przekonasz się, jakie będą z tego efekty… Nic na siłę. To zawsze Twój wybór.

  4. Blog wymiata. Fajnie wygląda i ciekawe wpisy. Jak ktoś też zauważył, z szacunkiem odnosisz się do czytelnika a to robi wrażenie. Fajne zdjęcie w zakładce “o mnie” . Przystojny bloger 🙂

  5. Fajny, nowoczesny blog i mądre rzeczy piszesz ale nie Jesteś dla mnie żadnym autorytetem, żeby mnie zmotywować. Taka prawda.

    1. Dzięki. Nie jest moją rolą bycie autorytetem (i nawet nie chcę być) a co jedynie bycie sobą. Nie motywuję nikogo na siłę 🙂 Pamiętaj, wszystko to Twój wybór i nie mnie to oceniać, co jest dla Ciebie dobre a co złe. Pozdrawiam serdecznie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

* Wymagane świadome zaznaczenie pola wyboru

*

Wyrażam zgodę